Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemyślenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemyślenia. Pokaż wszystkie posty

W kategorii: Przemyślenia

Zdążyć


Stań na chwilę. Spójrz przed siebie i stój.
Co widzisz?
Ludzi, samochody, budynki.. Całkiem znajome, czy wręcz przeciwnie?

Read More

Share Tweet Pin It +1

2 Komentarzy

W kategorii: Przemyślenia

Dom

Czym jest dla Was Dom?
Dla mnie jest to miejsce, gdzie czuję się bezpieczna. Miejsce, gdzie po całym dniu pracy wracam z uśmiechem na ustach.
Często spaceruję po okolicy, podziwiając widoki, które mnie otaczają. Kłosy zbóż kołyszą się na wietrze, a ptaki wesoło nucą ulubioną melodię. To wszystko napawa mnie spokojem, w sercu pojawia się błoga cisza, a myśli skupiają się tylko na tym, co dzieje się wokoło. 
Cisza. Tak niewiele trzeba, by czuć się szczęśliwym.

Read More

Share Tweet Pin It +1

5 Komentarzy

W kategorii: Przemyślenia

Let them go

Do ostatniej chwili zastanawiałam się, czy opublikować ten post. Jest on chyba cięższy, niż pozostałe na tym blogu. Chciałam jednak podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na ten temat.

Read More

Share Tweet Pin It +1

2 Komentarzy

W kategorii: Przemyślenia

Patrz sercem

Dzisiaj chciałam napisać o filmie, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Często płaczę na filmach, jednak to, w jakim stopniu wzruszyła mnie opisana niżej produkcja przechodzi ludzkie pojęcie. Mowa o filmie pt. "Mały Książę".
Nie zapomnij być dzieckiem.
Bohaterowie, których poznajemy są "dorośli". Nawet dzieci nie wychodzą poza określone szablony. Główną bohaterką jest dziewczynka, która wraz z matką przeprowadziła się do nowej dzielnicy po to, by dostać się do wymarzonej szkoły. Każdy dzień wyglądał tak samo. Wszystko zmienia się w dniu, kiedy dziewczynka poznaje Pilota.
Starszy człowiek opowiada jej o Małym Księciu. Jest to historia bardzo odbiegająca od norm, które panowały w świecie dziecka. Z czasem jednak dziewczynka przekonuje się do Pilota, zaniedbuje swoje obowiązki i zżywa się z sąsiadem. W końcu zostają przyjaciółmi.
Dlaczego Pilot uchodził za dziwaka? Bo potrafił cieszyć się życiem. Każdy z nas ma w sobie pewien dziecięcy pierwiastek. 
Co staje się, kiedy ludzie zapominają, że kiedyś byli dziećmi? Stają się dorośli w złym tego słowa znaczeniu.
Bycie dorosłym oznacza podejmowanie ważnych decyzji, odpowiedzialność, czy obowiązki, których nie można w żaden sposób ominąć. Nie znaczy to jednak, że każdy dorosły powinien zrezygnować z małych szaleństw, które mogą przytrafić się każdego dnia. 
Nie zapominajmy cieszyć się życiem. Nie zapominajmy, że kiedyś byliśmy dziećmi. 

Patrz sercem. Wtedy nigdy nie zapomnisz.
Jak poradzić sobie ze stratą kogoś bliskiego? Patrzcie sercem - wtedy nigdy nie zapomnicie. 
Kiedy Pilot stracił przyjaciela w postaci Małego Księcia wystarczyło, że spojrzał w niebo. Dzięki temu słyszał jego śmiech.
Może się to wydawać absurdalne, jednak.. wszystkie uczucia, które żywimy do drugiego człowieka wywodzą się z wnętrza. To, co czujemy nie znika wraz z daną osobą. Czasem wystarczy po prostu wspomnieć o tym, co było i pamiętać. "Bo dobrze widzi się tylko sercem". 
Nie potrafię tego lepiej wytłumaczyć. Polecam obejrzeć owy film. Tam wszystko zobrazowane jest o wiele lepiej. 

Nie chcę pisać za dużo, by nie zepsuć wam niespodzianek, jakie niesie ze sobą film.
"Mały Książę" nie jest banalną przeróbką genialnej książki. Jest pięknym obrazem przyjaźni i życia widzianego oczami dziecka.
Nie zapomnij być dzieckiem

Read More

Share Tweet Pin It +1

5 Komentarzy

W kategorii: Przemyślenia

W Twoim wieku nie wypada

Witam. Do napisania tego posta natchnął mnie Darek.. Był to dzień internetowych zakupów. Spodobała mi się pewna sukienka, jednak chcąc znać opinię mojego lubego na jej temat podesłałam mu jej adres. Usłyszałam: "W Twoim wieku nie wypada.". W tym momencie poczułam się jakbym miała co najmniej 10 lat więcej.
Dlaczego powinnam się ubierać jak wszyscy? Dlaczego mam się nie wyróżniać? Jak w takim razie wyrażać swoją osobowość?

Ubierz się jak na Twój wiek przystało!
Czyli jak? Mam 20 lat. Powinnam zacząć chodzić w koszulach zapiętych pod szyję, spódnicach za kolano, w stonowanych rzeczach? W większych miastach społeczeństwo nie zwraca tak wielkiej uwagi na strój innych ludzi (jeśli się mylę - poprawcie mnie). Dlaczego mam rezygnować z przeróżnych kolorów, wzorów i radosnych motywów, które poprawiają mi humor? Jest lato. To najlepszy czas, żeby pokazać swoją osobowość.

Jesteś pewna, że kupiłaś to na odpowiednim dziale?
Tak. Słyszałam już coś takiego. Co miałam na sobie? Koszulkę z Kopciuszkiem. Uwielbiam Disney'a i wszystko co z tym związane. Nic dziwnego, że owa koszulka spodobała mi się na tyle, żeby ją kupić. Poza tym. Gdyby produkowano takie rzeczy tylko dla dzieci.. Czy znalazłyby się na dziale z odzieżą damską w rozmiarze odpowiednim dla nastolatek, czy pełnoletnich kobiet? Jeśli coś Ci się podoba - kup to bez rozmyślania o tym, co powiedzą inni. 

"Wystroiłaś się jak szczur na otwarcie kanału"
Znacie to? Takowe sformułowania najczęściej można usłyszeć wyglądając inaczej niż wszyscy. Niestety w wielu wsiach:
 Inaczej niż wszyscy = Źle/Niestosownie
Kiedyś czytałam na blogu jednej dziewczyny o tym, jak martwiła się zdaniem innych na temat jej wyglądu. Było to spowodowane kupnem kapelusza. Przecież na wsi nikt nie nosi kapeluszy. W takiej sytuacji trzeba zrezygnować z rzeczy, które nam się podobają, albo wyłamać się ze społeczności, która zabrania Ci być sobą. Bądź oryginalna. Czuj się dobrze w tym, co masz na sobie. Nie przejmuj się zdaniem innych.

Jak bawią się młodzi ludzie?
Piękne sformułowanie: "W Twoim wieku nie wypada" odnosi się również do różnych form rozrywki. Widzieliście kiedykolwiek znaki stojące przed placami zabaw? W mojej miejscowości na takiej tabliczce widniał napis informujący o tym, że owy plac przeznaczony jest dla dzieci do 12 roku życia. Rozumiem ograniczenia wagowe, które mają na celu dbanie o bezpieczeństwo. Jednak czy jest coś złego w tym, że młody człowiek, który mieści się w normie (jeśli chodzi o wagę) chce się pohuśtać? Według mnie nie. Wielu ludzi chcąc wyjść z domu nie ma gdzie się podziać. Zamiast narzekać na to, że młodzież siedzi przed komputerami może warto było by zorganizować miejsca, gdzie mogliby się zwyczajnie powygłupiać.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czekam na Wasze komentarze.
Have a nice day

Read More

Share Tweet Pin It +1

11 Komentarzy

W kategorii: Choies Motywacja Przemyślenia Romwe Stylizacje

Bloger przykładem?


Witam. Natknęłam się ostatnio na pewną wiadomość od młodej dziewczyny, która jest czytelniczką wielu blogów o różnej tematyce. Pisała o swoich autorytetach, celach życiowych i historiach, które doświadczyła.
O czym będzie post? O odpowiedzialności.

Może większość z was nie zdaje sobie sprawy, jak ważne jest to w jaki sposób i o czym piszemy w naszych postach.
Młodsi czytelnicy, którzy zaglądają na nasze blogi często mają swoje autorytety. Nie zawsze jednak osoba, która im imponuje postępuje właściwie. Poniżej znajdziecie kilka porad, które wam pomogą.


Staraj się przekazać jakąś wartość

Nie chodzi o to, żeby wszystkie posty były rodem z wikipedii, a każda wiadomość do czytelników wielkim sprawozdaniem. Starajmy się raz na jakiś czas umieścić w tekście drobne przesłanie. Nie muszą to być nawoływania typu "Nie wolno Ci palić".. 
Sprawmy, żeby młodsi czytelnicy dowiedzieli się, dlaczego nie mogą robić niektórych rzeczy. Starajmy się dobierać odpowiednie argumenty.  Dla nas to dwie godziny pracy, ale dla kogoś może to być na prawdę ważne.

Nie trać człowieczeństwa

Kolejna cecha jaką zauważam wśród blogerów coraz częściej. Liczba obserwatorów nie sprawia, że jesteście lepsi moi mili. To dzięki swoim czytelnikom osiągnęliście wszystko, co jest związane z waszym blogiem. Proste równanie:

Blog - czytelnicy =/= Blog 

Jeśli raz na jakiś czas odpiszecie na komentarze pod postami, to korona wam z głowy nie spadnie. A wręcz przeciwnie. Możecie zyskać ich sympatię.

Są oczywiście osoby, które pomimo swojego niewątpliwego sukcesu zachowują się tak, jak wcześniej. Z wdzięcznością i życzliwością podchodzą do każdego z czytelników.

Odnoś się do czytelników z szacunkiem


Jakiś czas temu natrafiłam na fb na ciekawą rozmowę. Pewna blogerka, której nicku, ani adresu bloga nie będę przytaczać zachowała się dość.. Egoistycznie. Myśląc tylko o sobie i nie myśląc o tym, co pisze, pokazała jak mało szacunku ma do innych ludzi. Być może niektóre z was wiedzą o kim mowa. 

Uważam, że patrząc tylko na czubek własnego nosa nie osiągniemy sukcesu. O jakim sukcesie mówię? 
Nie mam przecież tysiąca obserwacji i setki komentarzy pod każdym postem. Mam za to nowych znajomych, czytelników, z którymi uwielbiam pisać i bloga, który stał się moim nałogiem. Robię to co kocham. A Ty?



Bądź autorytetem


Często młodzi ludzie autorytetu szukają w starszych od siebie kolegach, czy koleżankach. Nie koniecznie chcą słuchać swoich rodziców myśląc, że oni nigdy nie doświadczyli problemów współczesnego świata. Dodając do tego erę internetu.. Chyba nie muszę pisać, gdzie najczęściej spędzają czas. 
Korzystając z tego faktu, nawet jeśli nie chcemy zachęcać do czynienia dobra, przynajmniej nie nawołujmy do złego. 



Mam nadzieję, że te kilka rady sprawią, że pomyślicie nad swoim zachowaniem lub poczujecie się dumni, że postępujecie dobrze.

Sukcesem dla mnie nie jest tysiąc postów wychowujących nowe pokolenie. 
Sukcesem będzie chwila zastanowienia się każdego z was.

Trzymajcie się ciepło


P. S.
Proszę was o poklikanie w linki.

stylizacja 1 (ROMWE)



kolczyki: KLIK
naszyjnik: KLIK
koszula: KLIK
spódniczka: KLIK
buty: KLIK

stylizacja 2 (CHOIES)



kolczyki: KLIK
naszyjnik: KLIK
bluzka: KLIK
spódniczka: KLIK
buty: KLIK



Read More

Share Tweet Pin It +1

16 Komentarzy

W kategorii: Motywacja Przemyślenia

Zło dobrem zwyciężaj!


Witam. Czas na nowy post. Postaram się wyjaśnić dzisiaj kwestię ilości dobra i zła na świecie.

Dlaczego niektórzy uważają że świat jest do niczego, a inni codziennie zachwalają swoje życie? Czy dobro i zło występuje w różnych ilościach? A jeśli tak.. To dlaczego tak się dzieje?


Dobra i zła na świecie jest tyle samo


Otóż to. Poniżej możecie zobaczyć diagram obrazujący tę sytuację.


Jak widzicie proporcje są równe. A przynajmniej powinny być.
Dlaczego więc dobro i zło w naszym życiu odczuwamy w różnym stopniu?

To wszystko jest w naszej głowie!

Czasem różne sytuacje, które napotykamy na co dzień sprawiają, że nasze myśli krążą w konkretnym kierunku. 

Kiedy spóźniamy się do szkoły, bo nasz budzik nie zadzwonił często podświadomie wmawiamy sobie, że ten dzień nie będzie zbyt udany. To pierwszy stopień do tego, aby tak było.

Gdy zaczynamy myśleć o wszystkich złych rzeczach, jakie mogą nas spotkać, możemy być pewni, że choć część z naszych wyobrażeń będzie miała miejsce w rzeczywistości.


Co możemy z tym zrobić?

Zamiast wmawiać sobie, że "wstaliśmy lewą nogą", zacznijmy działać. Skoro myśli o złych rzeczach dają negatywny skutek, to pozytywne wyobrażenia powinny przynieść odmienny rezultat.
Warto spróbować, prawda?


Test na własnej skórze

Kiedy wymyśliłam kolejny temat, na jaki będę pisać, postanowiłam zrobić małe doświadczenie. Jednego dnia (Dzień1) szłam do szkoły z negatywnym nastawieniem, innego zaś (Dzień2) kroczyłam po korytarzu z uśmiechem na twarzy. Jakie są wyniki?

Dzień1

7:10 - Pobudka, jak to zwykle bywa w roku szkolnym. Książki spakowane, ubrania przygotowane. Ok, idziemy coś zjeść. Siadam na krzesło i.. tak.. Zamek w spódnicy nie wytrzymał. Przytyłam? Na szczęście po prostu wyłamał się ząbek. Zamiast myśleć o pozytywach, przyjęłam, że ten dzień będzie beznadziejny.
8:00 - Zaczynamy szkołę! Pierwsza lekcja, a już pewne osoby  z mojej klasy sprawiły, że jestem w złym humorze. Czy oni muszą być tak wredni?! 
10:30 - Długa przerwa.. Zwykle cieszę się, że wychodzę z sali i mogę rozprostować nogi. Tego dnia jest inaczej. Złośliwe docinki, potknięcia, słabe żarty z mojej strony.. Błagam, niech ten dzień już się skończy!
10:50 - Dalsza część lekcji. Myślałam, że już gorzej być nie może. A jednak! Pierwsza w roku szkolnym jedynka. Bez możliwości poprawy.. Może chociaż po lekcjach będzie lepiej.
14:20 - Koniec lekcji. Okazuje się, że ktoś zaparkował obok mojego samochodu tak, że nawet nie mogłam otworzyć drzwi. Tam było maksymalnie 10cm wolnej przestrzeni! Jak ja mam wyjechać?
15:00 - Jakoś się udało. Bez większych problemów wracam do domu. Tradycyjne pytanie "Co na obiad?" i.. Tak. Znów porażka. Miała być pizza domowej roboty, a jest zupa warzywna.. Gorsza jest tylko świadomość, że po jej zjedzeniu czeka mnie przeprawa przez stos zadań domowych na następny dzień..

Dzień2

7:10 - Pobudka. Pakuję książki, ubieram się i idę na śniadanie. Wyjątkowo dobre kanapki i herbata, którą lubię. Dziękuję mamo ♥
Przed wyjściem dowiaduję się, że tata zatankował moją czarną strzałę, co oznacza, że nie muszę iść na autobus! Biorę kluczyki i z uśmiechem jadę do szkoły.
8:00 - Początek lekcji i test.. No nie, miało być tak pięknie. Po chwili okazuje się jednak, że test nie jest "na ocenę" i ma tylko sprawdzić nasze umiejętności. Siadam z koleżanką i cały test rozwiązujemy razem co nieco przy tym rozmawiając..
10:30 - Długa przerwa. Dzisiaj jest mój dzień. Rozmawiam z większością klasy. Niektórzy zapomnieli o byciu wrednym i nawet śmieją się z moich żartów!
10:50 - W-f.. Jak ja nie lubię tej lekcji! Okazało się jednak, że nauczyciel wyjechał na zawody, więc przez 2 godziny siedzę na trybunach i czytam książkę ♥
14:20 - Koniec lekcji. Wsiadam do samochodu. Włącza się moja ulubiona piosenka. Jadę śpiewając przy tym najgłośniej jak umiem. Co z tego, że jutro będzie bolało mnie gardło!
15:00 - Wracam do domu. Na obiad genialne Spaghetti mojej mamy. A dodatkowo.. Nie mam żadnych zadań na następny dzień!

Jak widzicie, jakość naszego dnia zależy od nastawienia, jakie mamy od samego rana. Nie warto przejmować się złymi rzeczami, jakie nas spotykają. Żyjmy z nadzieją, że to tylko chwilowa sytuacja, a jutrzejszy dzień z pewnością będzie lepszy.

Trzymajcie się ciepło

Read More

Share Tweet Pin It +1

9 Komentarzy

W kategorii: Choies Motywacja Przemyślenia

Czy w spódnicy można zamarznąć?


Witam. Tytuł dzisiejszego posta jest dość.. nietypowy. Po raz pierwszy wypowiadać się będę na tematy związane z modą. Uprzedzam. Nie jestem ekspertką, a pomysł zaczerpnęłam na podstawie własnych obserwacji.
Na facebooku stworzyłam wydarzenie, gdzie każda z was mogła odpowiedzieć na zawarte w ankiecie pytanie. Dlaczego kobiety nie chodzą w spódnicach podczas zimniejszych miesięcy?  O wynikach w dalszej części posta.

Im chłodniej, tym więcej par spodni spotykamy na ulicy. Jakkolwiek to brzmi..
Chodzi o to, że kobiety (bo właśnie o nich mowa w tym poście) uważają spódnice, czy sukienki za ubranie używane tylko w okresie letnim. Czy tak powinno być? Moim zdaniem nie. Jakie są tego powody? Już wyjaśniam.

Naturalne futerko

Ten powód wzbudzi zapewne nutkę kontrowersji, ale cóż. Taka branża. Wiele kobiet na samo wspomnienie o zimie oddycha z ulgą. Dlaczego? Niektóre z nas wychodzą z założenia, że podczas zimniejszych miesięcy nie trzeba golić nóg.
Czy ta chwila, żeby pozbyć się zbędnych włosków jest aż tak cenna, że trzeba wykorzystać ją na coś innego?
A może to sprawa odczuwania ciepła? Każdy stopień w górę podczas zimy to skarb! Oczywiście była to ironia. Szanujmy się. Nie zaniedbujcie swojego ciała.
Myślę, że z gładkimi nogami będziecie czuły się bardziej komfortowo i pewnie.


Zbyt zimno na zewnątrz

Ten powód jestem w stanie zrozumieć. Choć nie do końca.. Grube rajstopy (wynalazek bardzo praktyczny) są tak samo ciepłe, a może i cieplejsze niż uwielbiane przez wiele Pań spodnie.
Serdecznie polecam też spódnice wykonane z pianki, czy wełny. Gwarantuję, że nawet przy bardzo niskiej temperaturze (z takim zestawem) nie będzie wam zimno.
Myślę, że ten powód to pewnego rodzaju wymówka. Tylko wymówka przed czym..? Odwagi, każde nogi są piękne!



Kobiety wolą spodnie

Bardzo cieszy mnie fakt, że coraz mniej takich kobiet spotykam na swojej drodze. Spodnie są fajne, wygodne i czujemy się w nich komfortowo. W niektórych sytuacjach są one o wiele bardziej praktyczne niż sukienki czy spódnice. Mam na myśli jazdę samochodem, bieg na autobus, czy wszelkiego rodzaju prace na zewnątrz.
Jednak są sytuacje, w których kobieta chce czuć się wyjątkowo, jak np. ślub kogoś bliskiego, studniówka, sylwester, czy randka.
Skoro wolicie spodnie, to ubierzcie je na tego typu okazję! Chciałabym zobaczyć kobietę, która na swój ślub nie przychodzi w pięknej, długiej, białej sukni, a w zwyczajnych jeansach.



"Mam brzydkie nogi"

To jest wisienka na torcie. Rozumiem, jeśli ktoś boryka się z chorobami, wadami genetycznymi, czy bliznami, których się wstydzi. Ale jeśli Twoje nogi to tylko i wyłącznie Twój kompleks, walcz z tym! Nie można ukrywać się przez całe życie. Każda z nas jest piękna na swój sposób. Wystarczy dobrać odpowiednią sukienkę, czy spódnicę, podkreślić nasze atuty, zatuszować niedoskonałości i.. voilà! 



Nie mam pojęcia dlaczego, ale większość ludzi uważa, że w zimę należy nosić spodnie. Spotkałam nawet kilka osób, które krzywo patrzą na kobiety chodzące w spódnicach podczas zimniejszych miesięcy. Dlaczego? Bo tak się przyjęło.
Mam dla was zadanie. W związku z tematem posta nominuję każdą z was do ubrania spódniczki, czy sukienki choć raz w tym miesiącu.
Poniżej wstawiam kilka stylizacji, które stworzyłam w przypływie weny twórczej. Proszę o poklikanie w linki.



zakolanówki - KLIK
spódnica - KLIK
koszula - KLIK
buty - KLIK
kolczyki - KLIK


zakolanówki - KLIK
spódnica - KLIK
sweter - KLIK
kolczyki - KLIK
buty - KLIK


rajstopy - KLIK
sukienka - KLIK
buty - KLIK
pasek - KLIK
kapelusz - KLIK


Have a nice day! 

Read More

Share Tweet Pin It +1

11 Komentarzy