Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soufeel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soufeel. Pokaż wszystkie posty

W kategorii: Soufeel

Soufeel - Czy warto?

Witam. O firmie Soufeel pisałam już dwa razy. Postanowiłam zrobić post "po czasie". Co to znaczy? Wiele razy bywało tak, że zakupiona biżuteria po czasie nie wyglądała już tak pięknie jak na początku. Myślałam, że z tą bransoletką będzie tak samo. Na szczęście bardzo się pomyliłam. Zarówno charmsy, jak i bransoletka wyglądają, jak w chwili, gdy wyjęłam je z przesyłki.
Soufeel - good job!
Chciałabym poruszyć jeszcze jedną kwestię. Co sądzicie o spersonalizowanej biżuterii w przypadku charmsów? Czy powinny być ładne, czy jednak lepiej, jeśli nawiązują do naszych wspomnień?
Aparat. Tu sprawa jest dość prosta. Zawieszka nawiązuje do blogowania, które stało się moją pasją oraz do fotografii, w której staram się rozwijać.
Rozgwiazda. Ikona morza. Uwielbiam morze i wszystko co z nim związane. Zawieszka nawiązuje też do lata, które może nie jest moją ulubioną porą roku, jednak przez długie i ciepłe dni da się lubić.
Łuk kupidyna. Jak pewnie wszyscy się domyślacie oznacza miłość. Strzała Amora trafiła we mnie już ponad dwa lata temu i jej czar trwa do dzisiaj.
Piękna i Bestia. Jest to zawieszka spersonalizowana przeze mnie. Sama wybrałam grafikę, która znajdzie się w sercu. Uwielbiam Disney'a, a "Piękna i Bestia" to moja ulubiona ekranizacja.
Balon. Uwielbiam podróże. Ta zawieszka zdecydowanie nawiązuje do podróży. Zwykle jeżdżę pociągiem, jednak balon wydał mi się atrakcyjniejszym środkiem lokomocji.

W moim przypadku spersonalizowana biżuteria sprawia, że aż chce się ją nosić! Zdecydowanie częściej sięgam po każdą zawieszkę z osobna, niż po cały komplet. Jednak.. Dzięki temu, że charmsy wyrażają moją osobowość, trudno zdecydować się na jedną.

Lubicie spersonalizowaną biżuterię?
Have a nice day

Read More

Share Tweet Pin It +1

7 Komentarzy

W kategorii: Fotografia Shein Soufeel

Black & White









Kapelusz - LINK

Read More

Share Tweet Pin It +1

11 Komentarzy

W kategorii: Soufeel

Sparkly love


Witam. Jakiś czas temu ponownie nawiązałam współpracę z firmą Soufeel. Poprzednio paczuszka zaskoczyła mnie ilością detali, które możemy dostrzec w charmsach, jakością wykonania, jak i samym sposobem zapakowania biżuterii. Tym razem również się nie zawiodłam.


Kartonowe pudełko - oto, co widzimy po zdjęciu charakterystycznej czarnej folii, w którą zwykle zapakowane są przesyłki.


Po wyjęciu zawartości nasze oczy cieszy śliczne pudełeczko ozdobione błękitną wstążką i torebka z logo firmy.


Długo wybierałam charmsy, które chciałabym umieścić na nowej bransoletce. Wybór padł na balon, łuk kupidyna, aparat, rozgwiazdę i spersonalizowane serduszko.


Znaczenie zawieszek:
1. Balon - charms oznaczający podróże. Uwielbiam zwiedzać nowe miejsca. Mam nadzieję, że w przyszłości wybiorę się tam, gdzie póki co sięgam tylko wyobraźnią.
2. Łuk kupidyna - znaczenie dość proste. Łuk kupidyna jest symbolem miłości i takie też znaczenie ma dla mnie ten charms.
3. Aparat - blog, fotografia, hobby, pasja. Dokładnie o tym myślałam dodając to srebrne cudo do koszyka.
4. Rozgwiazda - Uwielbiam morze! Plaża, piasek, fale i morska bryza gładząca moją twarz. Gdy byłam dzieckiem, marzyłam o tym, by mieszkać w nadmorskiej miejscowości.
5. Spersonalizowane serduszko - Disney. Obrazek, który możecie zobaczyć w środku to delikatnie ulepszona wersja Pięknej i Bestii. Jest to moja ulubiona projekcja Disney'a. Ten charms jest moim ulubionym.


Poniżej możecie zobaczyć, jak bransoletka prezentuje się na dłoni, oraz jak wygląda z założonymi już zawieszkami. Osobiście jestem nią zauroczona! Jak wam się podoba?




Trzymajcie się ciepło

Read More

Share Tweet Pin It +1

14 Komentarzy

W kategorii: Fotografia Jesień Soufeel Ulubieńcy

Ulubieńcy września + more


Witam. Zbliża się październik, a co za tym idzie trzeba dodać ulubieńców! Jak myślicie, co skradło me serce w tym miesiącu?
Ogólnym ulubieńcem września zostaje jesień. Mimo, że jeszcze jej nie widać, to na pewno czuć. Jest coraz zimniej i ciemniej, ale mimo to cieszę się, że nadeszła. Zbyt dużo gorąca szkodzi. Jak tylko pomyślę o kolorowych liściach, kasztanach i innych cudach, które za niedługo zobaczymy wokół siebie, uśmiech pojawia się na mojej twarzy.


I z tym zawsze mam problem. Kto mnie dobrze zna, ten wie, że bardzo lubię jeść. W pamięci jednak najbardziej zapadł mi odpustowy piernik, który przywiozła mi babcia. Uwielbiam je! Być może dlatego, że mam szansę na zjedzenie tej słodkości tylko raz w roku.. A być może dlatego, że jest to przepyszne. 


Po wielu pozytywnych recenzjach książki pt. "Girl Online", postanowiłam ją przeczytać. Początkowo moje nastawienie było dość sceptyczne, lecz później chłonęłam teść w niej zawartą w ekspresowym wręcz tempie. Jest to ciekawa, lekka książka przeznaczona raczej dla nastolatek. Mimo, że nie jest to poradnik dla bloggerów, to dzięki tej książce można zaczerpnąć wiele inspiracji do nowych postów, a nawet poprawić błędy, które pojawiają się na naszych blogach. Gorąco polecam.


Film miesiąca to "Rybki z ferajny". Niby nic takiego, ale dla mnie ta bajka to powrót do dzieciństwa. Pamiętam mój pierwszy wyjazd do kina. Pełna ekscytacja i niecierpliwość. Tak, ten film animowany był pierwszą projekcją obejrzaną przeze mnie w kinie. 


Nie ma konkretnej piosenki, której słuchałam na okrągło przez ostatnie 30 dni. Jest za to nowo odkryta przeze mnie piosenkarka, która swoim głosem sprawia, że jest mi lepiej.

Aplikacją miesiąca zostaje Instagram. We wrześniu stałam się bardziej aktywna na swoim profilu. Do wstawiania zdjęć częściej po prostu brakowało czasu, ale postaram się to zmienić! 


Przedmiot miesiąca to moja bransoletka z Soufeel. Jest przepiękna i noszę ją codziennie! Więcej na jej temat w poprzednim poście. Uwaga. Mam dla was kod zniżkowy! BLOG5









W tej kategorii zwycięża tym razem kosmetyk do pielęgnacji. Wszystkie osoby, które mają problemy ze zmianami na skórze, wypryskami, czy nawet zaczerwienieniem powinny przetestować ten żel. Polecił mi go Darek i jestem bardzo zadowolona. Produkt spisuje się genialnie. Można go kupić w aptece, a jego cena to średnio 45 zł za 500 ml.


I na koniec nowa kategoria. We wrześniu przejrzałam wiele nowych blogów. Postanowiłam, że stworzę w ulubieńcach miejsce, gdzie będę mogła wam polecić kilka z nich. Dziś pora na ten pierwszy raz. Ulubieńcem września zostaje blog Darii, która umieszcza na nim zdjęcia własnego autorstwa. Możecie uwierzyć mi na słowo, ale lepiej zajrzeć i sprawdzić, prawda? Zapraszam 





I to już wszystko na dzisiaj. Trochę trwało zrobienie ikonek i zastanawianie się nad tym, co zasłużyło na miano ulubieńca. Co skradło wasze serca w ubiegłym miesiącu? 

Have a nice day! 

Read More

Share Tweet Pin It +1

18 Komentarzy