Jesień wcale nie musi wskazywać na chłód, melancholię i wieczory z książką i ciepłym swetrem (na to przyjdzie jeszcze czas). Te zdjęcia robiłam "pod koniec" września. Pierwotna koncepcja była zupełnie inna, ale tego dnia jakoś nic nie szło po mojej myśli. Zdenerwowana i zrezygnowana trafiłam w piękne miejsce, gdzie może zdjęcia nie wyszły "magicznie" tak, jak chciałam, ale spędziłam tam naprawdę miło czas.
Szafirowe wzgórza pokrywają świat,
szafirowym okiem mrugasz mi na znak.
Pod swe skrzydła bierzesz, bym bezpiecznie szła.
Prowadzisz do domu, nim opadnie mgła.
Wnet wszystko jest klarowne, szafiry w słońcu lśnią.
Podziwiam krajobraz, wdycham słodką woń..
Myślę.. chwilo trwaj! Już na zawsze bądź.
We wspomnieniach, w spojrzeniu, w sercu moim siądź.
I nawet gdy odejdziesz, szafiry będą tu.
Zanucą melodię z najpiękniejszych snów.
Przypomną o chwilach, zapisanych w mojej głowie
O czynach, o gestach i o każdym słowie..
Próżno Cię szukać, czas już mnie nie goni..
Szafirowe kwiaty mocno trzymam w dłoni.
Idę znów przed siebie, idę znów ku Tobie,
By świeże kwiaty złożyć na Twym grobie..
Dzisiejszy post jest troszkę bardziej "mój", niż pozostałe. Piszę go nie jako Zagubiona w Wyobraźni, tylko jako ja - Ada.Prowadzisz do domu, nim opadnie mgła.
Wnet wszystko jest klarowne, szafiry w słońcu lśnią.
Podziwiam krajobraz, wdycham słodką woń..
Myślę.. chwilo trwaj! Już na zawsze bądź.
We wspomnieniach, w spojrzeniu, w sercu moim siądź.
I nawet gdy odejdziesz, szafiry będą tu.
Zanucą melodię z najpiękniejszych snów.
Przypomną o chwilach, zapisanych w mojej głowie
O czynach, o gestach i o każdym słowie..
Próżno Cię szukać, czas już mnie nie goni..
Szafirowe kwiaty mocno trzymam w dłoni.
Idę znów przed siebie, idę znów ku Tobie,
By świeże kwiaty złożyć na Twym grobie..
Z racji dzisiejszego święta zapewne większość z Was odwiedziła groby swoich bliskich. Tych, którzy znajdują się "po drugiej stronie życia". Tego dnia jakoś bardziej pamięta się o tych, którzy odeszli. Upamiętnia się ich istnienie kwiatami, czy modlitwą. Niestety po kilku dniach pamięć o nich gaśnie, jak znicze zapalone właśnie dzisiaj, by za rok znowu dać o sobie znać.
Powyższy wiersz został napisany z myślą o bliskiej mi osobie. Nie jestem poetką, a moja "twórczość" wymaga ogromu pracy, ale mimo to jestem z niego dumna. Obrazuje dokładnie to, co chciałam przekazać w dość jasny i przejrzysty sposób.
Utrata kogoś bliskiego jest trudna. Bardzo trudna. Zwłaszcza jeśli trzeba przez to przejść więcej, niż raz w ciągu roku. A życie ludzkie niestety jest ulotne..
Dziękuję za przeczytanie wiersza i tych kilku słów poniżej.
Trzymajcie się ciepło.
- Ada
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


